Jazydzi, wyznawcy szatana i ludzie z ogonami

Członkowie tej tajemniczej grupy wyznaniowej pochodzą z Iraku, są Kurdami, choć swoją przynależność identyfikują wcześniej poprzez religię niż nacje. Śluby powinny być zawierane tylko między współwyznawcami. Jazydem człowiek się rodzi, a nie zostaje poprzez wybór. Dlatego przez wieki żyli w izolacji i kompletnym braku zrozumienia, nawet przez najbliższych sąsiadów. Wielu Kurdów muzułmanów oraz chrześcijan wie … More Jazydzi, wyznawcy szatana i ludzie z ogonami

Święto Newroz

Newroz – dni w których muzułmanie kładą na stole Koran, chrześcijanie – Biblię, zaratustrianie – Awestę. A było to tak… dawno, dawno temu, królestwem rządził okrutny król Zahak. Żywił się on mózgami młodych chłopców i wprawiał w trwogę wszystkich poddanych, szczególnie tych, którzy mieli oddać mu swoje dzieci. Terror trwał, aż świat straciły swe barwy i … More Święto Newroz

Gruzja, co zobaczyć i co wiedzieć?

Żartowaliśmy sobie, że w Gruzji ciężko byłoby być bezdomnym. Pewnego dnia, gdy zrozumieliśmy, że wieeelki, górski pieseł, który biegnie na nas jak wygłodniałe grizzli skrzyżowane z yeti, i on tak na nas bieeegnie oszalałe aby… być pogłaskanym po brzuszku <3,  wtedy żartowaliśmy też, że nawet psom udziela się gruziński duch. Ludzie chętnie zapraszają na czaj, … More Gruzja, co zobaczyć i co wiedzieć?

7. Mcchete

Łapiemy stopa na stolice. Zatrzymuje się niezły wóz z Ormianinem w środku. Zabiera nas wszystkich. Wraca z wakacji znad morza, bliżej mu tu do plaży niż w Azerbejdżanie. Zresztą, wydaje mi się, że Azerowie by go nie przepuścili za granicę. Nasz kierowca w pewnym momencie prosi Janka, siedzącego z przodu. aby wyjął mu coś ze … More 7. Mcchete

8. Tbilisi

Mało jest tak atrakcyjnych stolic, w których można znaleźć klimat i chęci do zostania dłużej niż dzień. Wprawdzie nie pamiętam dokładnie co tam robiliśmy ale było wesoło przez 3-4 dni  😉 Wyruszyliśmy spod parafii, na płn-wsch od metra Marjanishvili, które choćby dla spaceru i pogaduszek z ludźmi jest szalone. Zresztą widać to nawet po układzie uliczek … More 8. Tbilisi

6. Góry i wieże Mestii

 Godzina trochę po  6 rano a my słyszymy wołające dzieci. To jak dotąd jedyne gruzińskie osobniki, które nie dość, że dotrzymały umowy, to jeszcze były przed czasem! Zabierają nas do domku, gdzie mama przygotowała najpyszniejsze śniadanko z możliwych. Tylko chleb nie był spod maminych rąk. Nastepnie wybieramy sie na wycieczkę, podczas której pierwszy i ostatni … More 6. Góry i wieże Mestii

5. Atrakcje i codzienność Mestii

Gocha, pomimo naszych rad, wciągnęła wątpliwej świeżości ser i następnego dnia… Wiadomo co. Trochę wkurzeni, bo plany były piękne, a rzeczywistość taka brutalna. No ale trzeba ratować naszą strutą. Schodzimy ze wzgórza do centrum, aby samemu zjeść śniadanie i zabrać wrzątek na jakąś lekkostrawną kaszę. Lądujemy w jednym z trzech restauracyjko-barów, w którym zawitaliśmy już wcześniej. Wtedy … More 5. Atrakcje i codzienność Mestii

4. Lodowiec i Żyd na koniu

Naszym dzisiejszym celem była wędrówka na lodowiec. Mój umysł o dość dużej pojemności dla wyobraźni, nie może ogarnąć jak kawał lodu, spod którego wychodzi rzeka, może nie stopnieć w 3 dni w takiej wysokiej temperaturze. Choć górzysta Mestia i tak była chłodna w porównaniu z resztą kraju, na co dowodem niech będzie fakt, że pierwszy i ostatni … More 4. Lodowiec i Żyd na koniu